środa, 8 października 2014

Dzisiaj się dowiem, że jesteś… :)

IMG_25516794952291
Rok temu, 8 października, w godzinach wieczornych, rozpoczęła się rewolucja naszego życia. Spełniło się najpiękniejsze i najbardziej skrywane marzenie moje i męża. Dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami... :) to moment, który będę zawsze pamiętać i wspominać ze wzruszeniem. Od tamtej pory rosło pod sercem maleństwo, które aktualnie leży obok i śmieje się do mnie od ucha do ucha :)  Dziecko, to namacalny dowód na to, że cuda się zdarzają :)
  IMG_20141008_095022 Siła przyciągania i afirmacje DZIAŁAJĄ! W branży Marketingu Sieciowego, którym się zajmuję (choć teraz mam przerwę), nabyłam wiele przydatnych umiejętności dotyczących swojego myślenia i samorozwoju. Poznałam siebie jako człowieka i zmeniłam w sobie cechy, które do tamtej pory mnie blokowały i nie pozwalały być zwyczajnie szczęśliwą. Wiecie co tak diametralnie zmieniło moje życie? Po prostu przestałam narzekać, użalać się nad sobą, zakładać z góry porażkę. Taki sposób myślenia zabija w nas wszystkie marzenia. Kiedy z góry zakładamy, że coś nam nie wyjdzie, taki też będziemy mieli skutek. Nie piszę tego, bo naczytałam się książek i teraz rzucam Wam mądrą teorię z przepisem na sukces, tylko dlatego, że sama tego doświadczyłam na własnej skórze. Odkąd myślałam o dziecku, pragnęłam aby był to chłopiec. Miałam już dla niego imię, zgadnijcie jakie? :) - tak, Wojtuś. Od samego początku wiedziałam, że mój syn będzie się tak nazywał :) Znalazłam pewnego dnia w internecie zdjęcie jakiegoś uroczego dziecka. Wystarczyło jedno spojrzenie żebym zapragnęła mieć syna! tak to się właśnie zaczęło. Razem z koleżanką z pracy wydrukowałyśmy zdjęcia dwóch cudnych maluszków i powiesiłyśmy na zapleczu żeby poprawiały nam humor za każdym razem kiedy tam wejdziemy. Faktycznie to nam pomagało opanować nerwy związane z pracą, ale o tym innym razem... :) Myślałam sobie: a może moje dziecko będzie podobne? takie rozkoszne? :) Nie! ono będzie jeszcze słodsze niż maluch z internetu:
baby-and-french-bulldog-010-04272013
W ciazy uwielbialam ogladac filmiki z dziecmi, lub jakies slodkie zdjecia. Az trafilam na to, i zakochałm się w tych czarnych oczach...
: received_708171419220201.jpeg Kiedy dowiedziałm się o ciąży, ciągle oglądałam zdjęcia z dzieciństwa mojego męża. Był śliczny (oczywiście nadal jest!<3). Marzyłam, aby Wojtuś był do niego podobny:) cały czas tak sobie go wyobrażałam.
received_749253435111999.jpeg received_749245528446123.jpeg
Kiedy brzuszek rósł i nadszedł czas na poznanie płci, byłam ciekawa czy moje silne pragnienie syna i pozytywne na to nastawienie faktycznie się sprawdzi... Tak też się stało. Wojtuś był Wojtusiem naprawdę :) To nie koniec  o sile przyciągania. Całą ciążę wierzyłam, że urodzę zdrowe dziecko. Wyobrażałam to sobie. Jest zdrowy i silny. Nie myślałam o chorobach. Nie skupiałam się nad tym czego NIE CHCĘ, tylko na tym czego CHCĘ! Podobnie było z porodem. Miał być szybki i bez komplikacji. W ogole sie go nie bałam. Byłam dobrze nastawiona. Wiedziałam, że dam radę:) i tak też było:) dokładnie tak... :) Czy prawo przyciągania nadal działa? działa. Wam też działa - pamiętajcie, że ono działa w obie strony. Więc jeśli skupiacie się a tym czego nie chcecie, nie zdziwcie się, jeśli właśnie to dostaniecie... :) Mam jeszcze wiele innych przykladow z zycia na to, ze to prawda, zapewne o tym napisze, bo moze ktos kto to przeczyta sam odmieni swoje zycie..:) A jak z Waszym nastawieniem ? :) macie podobne doswiadczenia? :)   Pozdrawiamy! a na koniec selfie mojego syna, ktory zlapal telefon i dotknal ekranu kiedy chcialam zrobic mu zdjecie:)
received_768901233147219

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz